Wysuszona skóra – to już nie mój problem!
Z wakacji przywiozłam cudowne wspomnienia i wymarzony złoty odcień opalenizny. Niestety coś za coś. Słońce wysuszyło moją skórę. Złocisty blask cery burzyła obecność złuszczającego się, wysuszonego naskórka. Szczególnie ręce, nogi i twarz. Sytuacji nie poprawiało klimatyzowane powietrze w pracy, spaliny na ulicy i twarda woda w wannie. Ratunek nadszedł jednak szybko –sięgnęłam po naturalne masło kakaowe firmy Beauty Project.
Na kilka dni moje mieszkanie zamieniło się w salon odnowy biologicznej. Kilka krótkich, prostych zabiegów i moja skóra nabrała pięknego wyglądu. Jest teraz gładka i elastyczna, a mnie wrócił dobry humor. Efekt rewelacyjny!!!
Masło kakaowe – przed, w trakcie, po opalaniu
Zaczęłam od przygotowania balsamu do ciała z naturalnego tłuszczu roślinnego jakim jest naturalne, twarde masło kakaowe. Zawiera ono witaminę A oraz E. Świetnie chroni przed wolnymi rodnikami. Wystarczy odrobinę ogrzać w dłoniach aby łatwo można je było rozprowadzić po skórze. Ja jednak przygotowałam naturalny balsam z dodatkiem oleju sezamowego, którego pielęgnacyjne właściwości od dawna znane są na Bliskim Wschodzie.
W szklanym słoiczku, umieszczonym w ciepłej wodzie zmieszałam masło kakaowe i olej sezamowy. Gdy masło rozpuściło się, wyjęłam słoiczek i odstawiłam na półkę aby kosmetyk nabrał odpowiedniej konsystencji. Tak przygotowany balsam w prosty sposób rozprowadziłam na całym ciele.
Masło kakaowe spowodowało, że pozbyłam się tego nieprzyjemnego uczucia napięcia i szorstkości naskórka. Cera stała się gładka, elastyczna a ja w pełni mogę się cieszyć jej złocistą barwą i zdrowym wyglądem.
Masło kakaowe- obowiązkowo do spakowania na następną wakacyjną wyprawę. Czy wiecie, że stosowane w trakcie i po opalaniu zapobiega wysuszeniu skóry, utrwala uzyskany odcień i nadaje naturalną złotą barwę nawet u osób z tendencją do „czerwonej” opalenizny? Najłatwiej je stosować w połączeniu z olejem np. sezamowym. Nabiera wtedy konsystencji łatwej do równomiernego rozprowadzenia.
Zadowolona z efektów sięgnęłam po następny produkt Beauty Project – algi.
Algi – ekstremalne nawilżenie skóry i włosów
Kolejnym krokiem było zadbanie o skórę twarzy i włosów. Do niewielkiej ilości sproszkowanych alg dodałam olej sezamowy. Przygotowaną tak maseczkę nałożyłam na włosy oraz twarz i dekolt. Jeden 15 minutowy zabieg a poczułam się zrelaksowana i odprężona. Skóra jest odżywiona, nawilżona i wypoczęta, włosy jedwabiste.
Algi dzięki aminokwasom – naturalnym czynnikom nawilżającym oraz obecności wielocukrów (karagen) nie tylko ekstremalnie nawilżają skórę, zawierają także wiele różnorodnych mikroelementów takich jak witaminy z grupy B, a także w witaminy C, E i beta-karoten oraz składniki mineralne (potas, magnez, wapń, fosfor, cynk, wapń, jod, żelazo, miedź, mangan), które odżywiają cerę dostarczając jej brakujących składników.
Oleje kosmetyczne – do kąpieli i nie tylko…
Kąpiel z dodatkiem oleju sezamowego w połączeniu z moim ulubionym olejkiem pomarańczowym dodała mi energii, poprawiała samopoczucie i zrelaksowała.
Oleje kosmetyczne Beauty Project świetnie nawilżają i chronią skórę.
Oleje kosmetyczne z powodzeniem stosuję w maseczkach z alg oraz w połączeniu z masłami kosmetycznymi w domowych balsamach do ciała.
Te kilka zabiegów dało tak zadziwiające efekty, że postanowiłam kontynuować tę fascynującą przygodę z naturalnymi kosmetykami roślinnymi i na pewno wypróbuję jeszcze inne produkty Beauty Project.
Wypróbuj sama! Znajdź odpowiednią dla Ciebie recepturę.
Odwiedź sklep Beauty Project!
www.beautyproject.pl


